Halina Bożena Dobrowolska

Z chlebem od pokoleń
Chleb wytwarzany na kwasie jest bardzo zdrowy, ma właściwości unieszkodliwiające mykotoksyny, które są zawarte w zbożach. Nasz chleb żytni-razowy, posiada także niski indeks glikemiczny, dzięki czemu  mogą spożywać go osoby chore na cukrzycę. 

Moja marka… to prowadzona od trzech pokoleń rodzinna piekarnia, która w Kielcach istnieje od 1946 roku. Naszą siłę stanowią niezmienne od 70. lat receptury, z których także dziś przygotowujemy nasze pieczywo. Ich autorem jest założyciel piekarni, dziadek mojego męża, Edward Stasiński, który w latach 30. ubiegłego wieku postanowił przenieść interes z Warszawy na Kielecczyznę. W tamtych czasach każdy piekarz słynął ze swojego autorskiego przepisu na kwas. Tak też było w przypadku naszego dziadka, który wytwarzał charakterystyczne dla siebie wypieki. Wówczas wszyscy rzemieślnicy mieli jednakowe ceny chleba, a klienta pozyskiwało się jakością i smakiem wyrobów. Mimo upływu czasu i zmian w praktykach piekarniczych, pozostaliśmy wierni naszym tradycyjnym metodom. Bułki pieczone są na rozczynach – z namnożonych bakterii kwasu mlekowego i drożdży, a chleby na kwasie – wielofazowo i przez 24 godziny. Naszym popisowym  chlebem jest żytni-razowy. To bardzo trudny wyrób, szczególnie, kiedy tak jak my, przygotowuje się go bez użycia pszenicy oraz tzw. polepszaczy. W naszej ofercie dostępne są również słodkie bułki  – z serem, prawdziwą marmoladą czy sandomierskimi jabłkami. One także przygotowywane są na rozczynie, bez dodatku spulchniaczy i barwników, z wykorzystaniem mąki, która nie posiada GMO.
 
Moja pasja… wielką radość sprawa mi moja praca. Mimo natłoku zadań rzadko odczuwam zmęczenie. Zwykle jest to dla mnie raczej źródło pozytywnej energii. Do moich codziennych obowiązków należy między innymi przyrządzanie kwasu, z którego później robiony jest nasz chleb. To bardzo odpowiedzialne zadanie, ponieważ smak pieczywa uzależniony jest od jego jakości. Zdarza się, że kwas bywa „kapryśny”, ponieważ na jego konsystencję wpływ mają nawet warunki atmosferyczne – codziennie mamy inną pogodę. Moja aktywność zawodowa związana jest także z promowaniem  naszej marki. Kiedyś, przynależność do rzemiosła była kwestią obligatoryjną, dzięki czemu rzemieślnicy jakoś naturalnie udzielali sobie wsparcia. Teraz działa się bardziej indywidualnie, a rekompensatą dla osób, które, jak ja, z sentymentem wspominają tamte czasy – jest członkostwo w organizacjach promujących produkty regionalne. Piekarnia R. Dobrowolski przynależy do Polskiej Izby Produktu Regionalnego, Dziedzictwa Kulinarnego, ZPP Lewiatan , jak również posiada polski znak Jakość Tradycja – uznawany przez Unię Europejską. W mojej pracy ogromnie cenię sobie opinie naszych klientów; pozytywne słowa bardzo mnie motywują.
 
Moje miejsce… Kielce to zdecydowanie moje miejsce. Siłą tego regionu jest… zdrowie, dostępne na wyciągnięcie ręki. Zdominowane przez rolnictwo i agroturystykę Świętokrzyskie to gwarancja czystego powietrza, aktywnego wypoczynku i prawdziwych regionalnych smakołyków. Pewnie jak większość z nas lubię czasem gdzieś wyjechać, ale równie chętnie wracam do domu. Miejscem, które chętnie odwiedzam jest grecka miejscowość Nea Roda. To przestrzeń pozbawiona nadmiernej ingerencji człowieka – jest cicho, spokojnie, czyli tak jak lubię.