Edyta Bugajska

Szczera Magnolia
Ta praca idealnie wpisuje się w mój temperament. Jestem bardzo energiczną osobą, a prowadzenie takiego obiektu, na szczęście, ma niewiele wspólnego z monotonią.

Moja marka… z uśmiechem wspominam czas, kiedy fundamenty obiektu, w którym mieści się „Magnolia” stawiane były z myślą o salonie samochodowym. Z perspektywy tych kilkunastu lat naszej działalności, cieszę się, że ta koncepcja uległa zmianie, a my z impetem przystąpiliśmy do budowy hotelu i restauracji. Równolegle pracowaliśmy nad strategią marki. W tym czasie powstała również nazwa hotelu – „Magnolia”. Jest to jeden z moich ulubionych kwiatów, który w niektórych kulturach symbolizuje szczerość. Myślę, że ta cecha bardzo dobrze oddaje nasze podejście do gości, zleceń i obowiązków. O hotel troszczę się jak o „własne dziecko”. Mogę także powiedzieć, że ta praca idealnie wpisuje się w mój temperament. Jestem osobą bardzo energiczną, a prowadzenie takiego obiektu, na moje szczęście, nie ma nic wspólnego z monotonią. Bardzo lubię kontakt z ludźmi – pracownikami, gośćmi, partnerami biznesowymi, ponieważ są dla mnie źródłem pozytywnej energii, motywacji oraz swoistej „menedżerskiej dyscypliny”. Jednym z naszych atutów jest położenie obiektu,  w okolicy chętnie uczęszczanej drogi S7, w bardzo bliskiej odległości od Kielc, a do tego mieści się w otoczeniu pięknych Gór Świętokrzyskich. To, co nas wyróżnia – to cyklicznie urządzany Karnawałowy Bal Przebierańców, który w tym roku doczekał się już swojej VII edycji. Cieszy nas, że wspólnie z gośćmi możemy pozwolić sobie na chwilę zapomnienia i zerwanie z powagą dnia codziennego, jednocześnie nawiązując do fantastycznej tradycji włoskich balów maskowych.
 
Moja pasja… aktywne spędzanie wolnego czasu – to chyba najlepsze określenie dla pasji, którą podzielają wszyscy członkowie mojej rodziny. Od lat pływamy łodzią po wspaniałych polskich jeziorach. Każde z nas posiada patent sternika. Na co dzień dużo czasu spędzamy w hotelu, dlatego w wakacje przerzucamy się na kampera, którym zwiedzamy świat. Lubimy przejażdżki rowerowe i wypady na narty. Wspólnie z mężem uczestniczymy w ogólnopolskich i europejskich zjazdach motocyklistów, jak np. ten organizowany w Faak am See w Austrii. Takie zloty to świetna zabawa. Obecność tam daje możliwość nawiązania nowych znajomości, podziwiania pięknych maszyn, zakupienia unikatowych pamiątek, a także spróbowania potraw z różnych kuchni świata.
 
Moje miejsce… zdecydowanie nie należę do osób, które zarządzają hotelem zza biurka, zamknięci w swoim gabinecie. W „Magnolii” wszędzie mnie pełno. Poranną kawę wypijam w hotelowej restauracji, w każdej wolnej chwili zajmuję się przyhotelowym ogrodem, a kiedy tylko mam okazję – rozmawiam z naszymi gośćmi. Ja po prostu lubię to miejsce! Jest przytulne i kameralne, a do tego mamy pyszne polskie menu!